fbpx

Prawa autorskie w sztuce kulinarnej

Gru 14, 2020 | Prawo autorskie, Prawo blogosfery

Jesteś ciekawy, jak wykorzystanie ognia wpłynęło na prawa autorskie?

No cóż….

Dawno, dawno temu, kiedy nasi pra, pra, praprzodkowie zeszli z drzewa i przestali się żywić wyłącznie roślinami, zaczęli szukać sposobu przyrządzania mięsa, które byłoby bardziej strawialne.

Sam przyznasz, że zajadanie surowej wątroby jest mało przyjemne.

Na początku chodziło o ugotowanie i zaspokojenie głodu.

I o to, aby nikt nie ukradł przegotowanego jedzenia, dlatego kobiety gotowały, a mężczyźni bronili.

Jednak opanowanie ognia i związana z tym umiejętność gotowania sprawiły, że z czasem zmieniło się podejście do przepisów kulinarnych.

Już nie chodziło tylko i wyłącznie o zapełnienie żołądka.

Stało się sztuką.

 

I tak oto dochodzi do kwestii praw autorskich do przepisu kulinarnego jabłecznika.

Co do zasady przepisy kulinarne ochrona prawnoautorska nie obejmuje.

Nie wynika to wprost z przepisu.

Jednak takie stanowisko uzasadnia się wyłączeniem odkryć, idei, procedur, metod i zasad działania oraz koncepcji matematycznych.

Nie bez znaczenia pozostaje fakt, iż nie jest to działalność twórcza w rozumieniu prawnoautorskim.

Przyznaj sam, co jest twórczego w wymienieniu składników: dodaj 2 jajka, szklankę mąki, roztopioną kostkę masła i wszystko wymieszaj na jednolitą masę.

Szczerze, to nic twórczego.

 

Jednak jak to w życiu bywa.

Fakt, że przepis kulinarny jest pozbawiony ochrony prawnoautorskiej nie oznacza, że jest wolny od problemów.

Im bardziej modne stały się blogi kulinarne tym częściej można usłyszeć o sprawach sądowych.

 

Dlatego należy przyjąć, że sama receptura i wymienienie składników nie podlega ochronie.

Natomiast inne kwestie wokół gotowania są chronione.

Przepisy kulinarne.

Porady dotyczące gotowania.

Książki kucharskie.

Recenzje książek kulinarskich umieszczone na blogu.

Warsztaty kulinarne.

Relacje z wydarzeń kulinarnych.

 

Kolejna kwestia to zdjęcie przygotowywania potrawy oraz rezultat pracy.

Tutaj warto pamiętać, że zdjęcie domowego jabłecznika wyciągniętego prosto z pieca nie będzie chronione.

Nie ma w tym nic twórczego.

Każdy jest w stanie zrobić identyczne lub bardzo podobne zdjęcie.

Ale jeśli udekorujesz, wystylizujesz otoczenie położysz serwetkę, naczynia w odpowiedniej konfiguracji itd. to już jest większa szansa na ochronę.

 

Mam nadzieję, że tym wpisem nie zniechęciłam Ciebie do prowadzenia bloga kulinarnego 🙂

Jak widzisz nie zawsze jest wszystko takie jednoznaczne i wiele zależy ile własnej inwencji i nakładu pracy włożymy w nasze dzieło.

Smacznego!!

adw. Małgorzata Moczulska

Pomagam zrozumieć przepisy prawa i prowadzić legalnie biznes online. Moi Klienci to osoby mające odwagę spełniać marzenia o własnej firmie, w której realizują swoje pasje, ale także rozwijają dochodowe biznesy zgodnie z obowiązującymi przepisami.