Słowa wypowiedział Jon Acuff.

I idealnie opisują odczucia towarzyszące mi w ostatnim roku.

Właśnie minął 1 rok mojej działalności. I kolejny rok (chyba 5 ??!!) pisania bloga.

Wow, szybko to zleciało.

 

Każdy kiedyś musiał zacząć

Jak każdy inny biznes, także rozkręcenie kancelarii wymaga wysiłku. Naprawdę dużo wysiłku. Nie jest tajemnicą, że coraz więcej adwokatów i radców na rynku usług prawniczych. Pomijam kancelarie – korporacje. Na poziomie jednoosobowych, czy małych kancelarii konkurencja jest ogromna.

Wystarczy, że przespacerujesz się główną ulicą swojego miasta, pójdziesz na rynek i znajdziesz tabliczki z nazwami kancelarii oferujące bardzo zbliżony albo wręcz identyczny zakres usług.

Tak patrząc na innych sobie myślałam, ze ten ma super kancelarię i temu się udało, a ta to się tak bardzo rozwinęła. Ale prawda jest taka, że każdy zaczynał od pierwszego kroku, od pierwszego klienta.

I ja także. Pamiętam mojego pierwszego samodzielnego klienta. Była to dziewczyna z Krakowa specjalizująca się w fotografii dziecięcej.

 

Butikowa kancelaria

Zdecydowałam się na butikową kancelarię. Czym ona jest? Dodanie zwrotu „butikowa” ma wskazywać na specjalizację. Nie zajmuję się wszystkim. Zresztą nie ma takiej możliwości, aby prawnik był specjalistą w każdej dziedzinie prawa.

Dlatego zdecydowałam się pomagać w kwestiach prawnych, które są mi najbliższe, takie jak ochrona danych, prawo autorskie, wsparcie e-commerce i MŚP. Obsługa online daje mi ogromne możliwości wsparcia nie tylko osób ze Śląska, ale z całego kraju. Regularnie także dostaję zapytania z  Niemiec, Anglii, czy Norwegii.

 

Zwiększająca się ilość spraw

Pierwsze miesiące były na rozruszanie. Zresztą w grudniu, kto myśli o prawniku. Zamiast po poradę, klienci szukają prezentów i karpia 🙂

Jednak dzięki zwiększonej działalności w sieci, szczególnie na Facebooku i blogu zauważyłam z początkiem 2018 roku znaczący wzrost klientów i zleceń. Między marcem a lipcem spraw było tak dużo, że poważnie zaczęłam się zastanawiać nad pracownikiem.

Ale już w sierpniu klienci chyba wyjechali na urlop, bo było spokojniej.

 

Nigdy się nie porównuj

Wracając do zdania, które przytoczyłam na początku. Zauważyłam, że na początku działalności rozglądałam się, jak inni działają, jak konkurencja radzi sobie na rynku i miałam takie poczucie, że ja dopiero zaczynam, że ktoś już prężnie działa, a ja…..niekoniecznie.

W pewnym momencie zorientowałam się, że porównywanie nic nie da. I zupełnie przestałam spoglądać na konkurencję, co robią, jak pracują itd. Niepewność bierze się z porównywania siebie z innymi i z poczucia, iż wszyscy radzą sobie lepiej ode mnie. Dlatego najlepiej porównywać siebie do….siebie. W blogosferze jest jeszcze mnóstwo miejsca, w tym także na mój blog prawny i kancelarię butikową.

Po tym roku mogę powiedzieć, że:

zrealizowałam cele, które zaplanowałam

jeśli miałabym coś zmienić to kilka drobiazgów, które nie wpływają na całościowe odczucie, że to był dobry rok

pracowałam po kilkanaście godzin, ale widać było tego efekty

sama bym sobie nie poradziła bez wsparcia rodziny

pomocne w rozwoju były dla mnie książki, o których możesz przeczytać w POLECAM KSIĄŻKI oraz MARTA KRASNODĘBSKA

W tym pierwszym roku działalności bardzo pozytywnie zaskoczyło mnie, że klienci do mnie wracają zlecając kolejną usługę. Polecają mnie znajomym, co nie ukrywam, jest dla mnie bardzo miłe.

Dzięki za ten rok i dalej działamy !!!