fbpx

Jak wykorzystać newsletter w biznesie online

Wrz 14, 2020Newsletter

Co jakiś czas ogłaszane są coraz to nowe kanały komunikacji z klientami.

Były modne blogi.

Potem social media.

Bądź na fejsie, insta, koniecznie musisz mieć tik tok!

Najważniejsze są filmy i stories!

A 2020 rok pokazał, że newsletter wraca do łask.

Tylko nie taki wysyłany na zasadzie „Kup pan cegłę!”.

Jest to skuteczny kanał komunikacji z czytelnikami i klientami, jeśli wiesz jak go dobrze wykorzystać.

 

Kontakt na dystans

 

Newsletter idealnie wpisuje się w czasy pandemii, kiedy kontaktujemy z zachowaniem dystansu.

W tym czasie wiele tradycyjnych redakcji i publikacji przeżywało i nadal przeżywa ciężkie chwile.

Dlatego kilku znanych dziennikarzy biznesowych, technologicznych rozpoczęło wysyłać własne płatne biuletyny, chcąc uzyskać stabilny dochód (płatne biuletyny, oferowanie usług).

Niektórzy mówią, że poczta elektroniczna to przyszłość dziennikarstwa.

Nie wiem, nie jestem wróżką, ani nie śledzę trendów, ale jak dla mnie ta forma komunikacji pasuje idealnie 😊

 

Jak pisać newsletter, który chętnie jest czytany

 

Dobre pytanie.

Kto zna 100% sposób niech się do mnie zgłosi!

Niestety, nie ma jednego sposobu na to, aby Twoje maile były otwierane.

Oczywiście są pewne wskazówki, aby zwiększyć konwersję i chętnie były czytane przez naszych subskrybentów.

Poznaj dwa z nich.

 

Regularność kontaktu

Jest to tak oczywiste, że zastanawiałam się, czy to w ogóle tutaj pisać.

To jak chodzenie na randki, albo spotykanie się ze znajomymi.

Im rzadziej spotykasz się, kontaktujesz z daną osobą, tym mniejsze szanse, że wasza relacja będzie bliższa.

Jeżeli spotykasz się z kimś raz do roku i wtedy osoba chce jeszcze abyś coś od niej kupił lub załatwił to….sam widzisz, że coraz mniej jesteś chętny na takie spotkania.

Ja sama miałam ten problem.

Zdobyłam spore grono subskrybentów organizując darmowe wyzwania z RODO dla blogerów, ale nie wiedziałam co i jak do dalej pisać.

I kiedy przyszło zniechęcenie, inne obowiązki, odpuściłam pisanie maili.

Niestety. Biję się w pierś.

Obecnie wróciłam do regularnego kontaktu z subskrybentami doceniając ten kanał komunikacji, a do tego zauważyłam, że mam lekkie pióro, lubię pisać nie tylko o prawie, ale i teksty inspirujące i do wykorzystania w biznesie.

Dlatego, jeśli chcesz, abym do Ciebie także pisała koniecznie się zapisz na mój newsletter: CHĘTNIE, ZAPISUJĘ SIĘ

 

Lustereczko powiedz przecie

Jeżeli w mailach piszesz tylko „ja, ja, ja” i „moje usługi, moja praca, moja książka” to wcześniej czy później mało kot będzie chciał to czytać.

Bo to jak przeglądanie się w lustrze.

Widzisz siebie.

A przy pisaniu newslettera trzeba patrzeć na odbiorcę.

Zresztą nie tylko wtedy.

 

Ładny ale i legalny newsletter

 

Z jednej strony warto skupić się na treści, co chcesz powiedzieć i komu.

Z drugiej należy zadbać o kwestie prawne.

Tak, tak, nie mogłam tego pominąć.

Warto, abyś zadbał także o legalną stronę newslettera.

Jeżeli nie wiesz, jak to zrobić, co Ciebie obowiązuje to zerknij na darmowe wpisy na blogu lub oferty Legalnych Szablonów Prawnych, gdzie znajdziesz gotowe materiały prawne.

 

Poznaj newslettery, które polecam i dlaczego warto je czytać

Zapisałam się do wielu newsletterów, część z nich regularnie czytam są dla mnie odskocznią od zagadnień prawnych, inspiracją, motywują do działania albo przemyśleń, niektóre też uczą lepiej prowadzić biznes.

A oto moje ulubione z polskiego podwórka.

 Puzyrkiewicz

Czekam na każdy mail. I czytam każdy. Język czasami ostry i ja to rozumiem. Puzyrkiewicz nie udaje miłego faceta, który pogłaszcze po głowie i pocieszy. Używa języka aby prowokować do myślenia, działania, w każdym razie ja sobie tak to tłumaczę, dlatego nie zrażają mnie porównanie czy słownictwo, których używa. Wiele się z maili nauczyłam. Chętnie do nich wracam. Zresztą do książki i szkolenia także.

 

Informator e-przedsiębiorczości

Lubię sposób w jaki Maja pisze, lekko, czasami dowcipnie (wszystko w granicach), a do tego daje wskazówki. Dla mnie to trochę jak spotkanie na kawie i rozmowa o biznesie bez spiny i oficjalnego stroju.

 

Grażyna Pawtel-Lorente

Maile dają mi oddech, nie są nachalne, bardziej pokazują jak w zgodzie z sobą prowadzić biznes. Zresztą jak sama nazwa wskazuje „slow”. Tu nie ma pośpiechu, nie ma gonitwy.

Jeżeli ktoś lubi taki spokojny tryb, w zgodzie z sobą i otoczeniem to jak najbardziej.

 

Statek ST-38 Marta Idczak

To moje najnowsze odkrycie. Od niedawna jestem czytelniczką Marty. Opowiada o korzystaniu z Instagrama. Co publikować, jak publikować, do kogo. Nie jestem w stanie z dużo jeszcze powiedzieć, ale na pewno są dla mnie inspirujące i z przyjemnością je czytam.

adw. Małgorzata Moczulska

Pomagam zrozumieć przepisy prawa i prowadzić legalnie biznes online. Moi Klienci to osoby mające odwagę spełniać marzenia o własnej firmie, w której realizują swoje pasje, ale także rozwijają dochodowe biznesy zgodnie z obowiązującymi przepisami.