Moje pytanie jest zupełnie poważne.

Tak, jak poważny był spór między dwoma niderlandzkimi firmami. A wszystko przez smak serka do smarowania ze śmietaną i ziołami.

Można mieć wątpliwości, czy rzeczywiście sądy nie mają już czym się zajmować, że orzekają w sprawie serka? No heloł!!

Jednak jak się zastanowimy, jaki wpływ dla finansów i prestiżu firmy ma uznanie, czy oto produkowany serek przez konkurencję narusza prawa do „naszego” smaku serka, to już tak zabawnie nie jest.

Znane powiedzenie mówi, że jeśli nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze.

 

Jaką wartość ma serek do smarowania?

 

Trybunał Sprawiedliwości UE zajął się sporem toczącym się między Levola Hengelo BV (w skrócie: Levola) a Smilde Foods BV (w skrócie: Smilde) w przedmiocie domniemanego naruszenia przez Smilde praw własności intelektualnej przysługującej Levola względem smaku produktu spożywczego.

Heksenkaas jest ot, zwykłym serkiem do smarowania z dodatkiem śmietany i ziół (wg mnie to taka wersja Almette).

Został stworzony w 2007 r. przez holenderskiego handlarza warzywami i świeżymi produktami.

Umową zawartą w 2011 r. i w zamian za wynagrodzenie powiązane z wynikami sprzedaży twórca przeniósł swoje prawa własności intelektualnej dotyczące serka na spółkę Levola, a w dniu 10 lipca 2012 r. na metodę produkcji Heksenkaas został udzielony patent.

Problem się zaczął, gdy w 2014 r. spółka Smilde zaczęła wytwarzać nowy produkt pod nazwą „Witte Wievenkaas” dla sieci supermarketów w Niderlandach.

Levola uznała, że Smilde wytwarzanie i sprzedaż tego nowego produktu narusza przysługujące jej prawa autorskie do „smaku” Heksenkaas.

 

Trudne rozgrywki smakowe

 

Czy smak Heksenkaas stanowi własną twórczość intelektualną?

Czy jest utworem? I czy w konsekwencji smak produktu wytwarzanego przez spółkę Smilde stanowi zwielokrotnienie tego utworu?

Dzieła literackie, naukowe mają swój sposób i formę wyrażenia. Zrozumiała i prosta sprawa, ale co zrobić ze smakiem?

Czy potencjalna nietrwałość produktu spożywczego lub subiektywny charakter doznania smakowego stoją na przeszkodzie uznaniu smaku produktu spożywczego za utwór objęty ochroną prawnoautorską?

 

Subiektywne doznania smakowe

 

Smak produktu spożywczego może być chroniony prawem autorskim w sytuacji, jeśli uznamy go za utwór.

No i z serkiem jest pewien problem. Bo jak uznać, że serek do smarowania to utwór? No ja się pytam, jak??

Trybunał przypomniał, że sposób wyrażenia, a nie idee, procedury, metody działania czy też koncepcje matematyczne jako takie mogą stanowić przedmiot ochrony na podstawie prawa autorskiego. Jeżeli dokładna i obiektywna identyfikacja utworu nie jest możliwa, ocena jego oryginalności jest również niemożliwa.

Dlatego sam przyznasz, że smak jest trudny do uchwycenia, zidentyfikowania i odtworzenia. Każdy ma, nie wdając się w szczegóły, inną wrażliwość kubków smakowych.  W świetle aktualnego stanu wiedzy dokładne i obiektywne określenie smaku lub zapachu nie jest możliwe.

Wobec czego Trybunał uznał, że dyrektywa 2001/29/WE PE i Rady z 22 maja 2001 r. w sprawie harmonizacji niektórych aspektów praw autorskich i pokrewnych w społeczeństwie informatycznym  stoi na przeszkodzie udzielenia ochrony prawnoautorskiej smakowi produktu spożywczego.

 A jeśli już o smaku mowa, to czy wiesz, że receptura Coca-coli jest najbardziej strzeżoną receptura na świecie? Jednak pomijając recepturę, to smakosze ciemnego gazowanego napoju z zamkniętymi oczami rozróżnią smak prawdziwej Coli od innego napoju. Chyba się nie mylę, prawda 😉

 

Pełna treść wyroku: C-310/17

Zdjęcie: freepik