Autorzy książki Remote przekonują, że tak.

Nie ukrywam, że była to dla mnie pociągająca myśl. Niezależnie czy pada deszcz, czy jest -10 stopni i trzeba odśnieżać samochód (tak, tak zima się zbliża), mogłabym pracować w ciepłym mieszkanku.

Po co jest tak naprawdę praca zdalna?

Idea pracy zdalnej umożliwia pracownikom osiągnięcie jak najlepszych rezultatów bez względu na to, gdzie się znajdują*.

 

Dlaczego tak trudno pracuje się….w pracy

 

Jeżeli pracujesz w firmie zespole, referacie, wydziale, który zatrudnia co najmniej kilka lub kilkanaście i więcej osób to na pewno rozumiesz bolączki nieustannego odrywania od tego, co istotne.

Kolega tylko chce opowiedzieć, jak mu minął weekend. A koleżanka chętnie dzieli się nowościami kulinarnymi i gdzie poszła na spacer z dziećmi.

Wszystko to pozwala na nawiązanie bliższych relacji niż typowo oficjalne, firmowe. I to jest pozytywne. Jednak jeżeli takie rozpraszacze pojawiają się każdego dnia, to ja się pytam, kiedy  czas na pracę. Mnie w każdym razie bardzo to wybija z toku myślenia i po prostu jestem mniej efektywna, kiedy nad uchem słyszę nieustanne rozmowy i wymiany zdań na temat dzieci, aktualnej pogody, polityki, pieczenia itd.

Bardzo trudno jest wykonywać właściwą pracę, kiedy poświęcony na nią czas jest rozmieniany na drobne. Praca umysłowa, praca kreatywna, twórcza praca, ważna, pilna praca – każda z nich wymaga dłuższej chwili spokoju, by mogła przynieść owoce.

Nie wspominając już o telefonach, czy spotkaniach firmowych, które nie nie dają, poza tym, że posiedzimy sobie i posłuchamy jakie to zmiany nas czekają, kto co oczekuje od nas, jaka kontrola była lub ma być. A przecież te wszystkie informacje można rozesłać mailem.

 

Przestań marnować czas na dojazdy

 

Mogłabym przyjeżdżam do pracy na ósmą rano, ale przyjeżdżam godzinę wcześniej modląc się po drodze, aby znaleźć chociaż skrawek trawnika do zaparkowania.

Niestety pracuję w centrum dużego miasta, gdzie mnóstwo osób podobnych do mnie dojeżdża samochodem.

A jak przekonują autorzy książki: Nawet najwspanialszy samochód nie sprawi, że polubisz stanie w korku. (…) Wyniki badań wyraźnie pokazują, że dojazdy do pracy wiążą się ze zwiększonym ryzykiem otyłości, powodują bezsenność, wywołują stres, ból szyi i pleców, podnoszą ciśnienie krwi i przyczyniają się do wielu chorób z tym związanych, takich jak zawały serca czy depresje.

Jeżeli myślisz, że rozwiązaniem jest komunikacja miejska to zapewniam cię, że nie skróci to czasu dojazdu. Biorąc pod uwagę dojście na przystanek, czekanie na spóźniający się autobus, korki, a skończywszy na samopoczuciu po jeździe w ścisku czy zapachach wydobywających się od innych podróżujących.

Nie czarujmy się komfort średni.

Jednym z argumentów przeciw pracy zdalnej, który wykorzystują przełożeni to…

 

Skoro ich nie widzę, skąd mam wiedzieć, że pracują?

 

Kiedyś, na pytanie, czy jest możliwość pracy zdalnej, usłyszałam od szefa, że wówczas nie mógłby nas kontrolować. Idąc tym tokiem myślenia,  jeśli widzę, to mogę kontrolować, a jeśli pracownik jest w domu to już nie wiem, czy prania wówczas nie robi, albo zakupy zamiast grzecznie pracować.

Jak przekonują autorzy Remote, menadżerowie rozumują tak: Czy ludzie nadal będą pracować uczciwie, gdy nie będę mógł ich obserwować przez cały czas

Jak widać, pogląd mojego szefa idealnie wpisuje się w myślenie przeciętnego menadżera.

Kiedyś Richard Branson powiedział bardzo ważną kwestię na temat wzajemnego zaufania pracownika i szefa i ja się pod tym podpisuję „Aby skutecznie współpracować, trzeba ufać sobie nawzajem. Składową tego zaufania jest wiara w to, że ludzie będą wykonywali swoje zadania bez względu na to, gdzie się znajdują – bez potrzeby stałego nadzoru”.

W artykule wspomniałam o trzech argumentach za pracą zdalną, które zostały omówione w książce. Jeżeli jesteś ciekaw pozostałych, zachęcam do lektury.

 

*fragmenty zaznaczone kursywą pochodzą z książki REMOTE Pracuj zdalnie, biuro jest zbędne, Jason Fried, David Heinemeier Hansson

Zdjęcie: Freepik