Z czym kojarzysz chomika? Z miłym gryzoniem, o którym marzą dzieci? A słyszałeś kiedyś nazwę Chomikuj? Tak, tak, chodzi o ten serwis, na którym umieszcza się pliki z różnymi opracowaniami, podręcznikami.

Dzisiaj chcę opowiedzieć o sprawie, która znalazła swój finał w 2017 roku przed Sądem Apelacyjnym w Warszawie, a dotyczyła ustalenia wysokości szkody, jaką poniósł autor podręcznika do nauki języków obcych.

Pozwany w okresie od 8 sierpnia 2011 r. do 28 marca 2013 r. za pośrednictwem portalu posługując się nickiem, rozpowszechniał utwór w postaci materiałów do nauki języka włoskiego. Powód zażądał zapłaty 3,5 tys. zł za każde nielegalne pobranie, uznając że były to jego utracone korzyści. Czy dostał taką kwotę?

 

Szkoda na oko

Sąd Apelacyjny w Warszawie uznał, że powodowi nie przysługuje kwota, jaką żądał  dlatego, że:

  • rozpowszechnianie pliku przez kolejnych użytkowników serwisu Chomikuj.pl nie może być uznane za automatyczne powiększanie szkody firmy,
  • licencja w wysokości 3,5 tys. zł obejmuje nie tylko pierwsze pobrane, czy umieszczenie w serwisie, ale także dalsze rozpowszechnianie podręcznika,
  • sytuację żądającego zapłaty (powoda) należy rozpatrywać łącznie do wszystkich naruszeń, a nie w odniesieniu do każdego pobrania odrębnie,
  • szkoda była wyrządzona powodowi w chwili zamieszczenia pierwszego pliku z podręcznikiem w serwisie internetowym, gdyż wtedy doszło do jego udostępnienia nieograniczonej liczbie osób.
  • na rozmiar szkody nie wpływają kolejne udostępniania plików w dwóch lub większej liczbie kopii.

Jak zatem ustalać kwotę szkody?

Niestety nie można tego robić „na oko”, ani „brać z sufitu”.

Sąd wyjaśnił, że powód powinien udowodnić że rzeczywiście sprzedawał licencje za 3,5 tys.zł, jeżeli chce dochodzić wielokrotności tej kwoty w związku z naruszeniem jego praw autorskich. Co ważne …

Powód nie wykazał szkody, nie została również wykazana jej wysokość. Przyjęcie, iż powód utracił korzyści w wysokości odpowiadającej opłacie licencyjnej ustalonej przez powoda w jego ofercie (cenniku) jest całkowicie dowolne. Nie sposób nie zauważyć, że powód ma zupełną dowolność w ustalaniu treści cennika. Opłata licencyjna mogła zostać przez powoda określona zarówno na kwotę 1.000 zł, jak i 10.000 zł. Nie znaczy to jednak, iż szkoda w postaci utraty tak określonych korzyści rzeczywiście mogłaby powstać w majątku powoda.

Powód nie wykazał, że zawarł z kimkolwiek umowę licencyjną na taką kwotę, ani nie wykazał, iż – uwzględniając realia rynkowe – zawarcie umowy na takich warunkach byłoby w ogóle możliwe. Nie ma podstaw do przyjęcia, że wartość rynkowa praw autorskich objętych licencją określoną w cenniku wynosi 3.500 zł. Tym samym, należy uznać, iż powód nie udowodnił wysokości poniesionej szkody.

Mnożnik przy ustalaniu odszkodowania

Jeszcze inną kwestią, którą poruszył Sąd jest ustalanie zapłaty w wysokości dwukrotności należnego wynagrodzenia.

Już Trybunał Konstytucyjny uznał art. 79 ust. 1 pkt 3 lit. b pr.aut. za niezgodny z Konstytucją w zakresie trzykrotności wynagrodzenia (sygn. akt SK 32/14).

W takiej sytuacji większość sądów uznawała, że można domagać się dwukrotności. Jednak, zdaniem Sądu Apelacyjnego w Warszawie wszystkie motywy, jakimi kierował się Trybunał uchylając przepis w zakresie trzykrotności, należy jednak odnieść także do dwukrotności.

Zdaniem Sądu, nie chodziło tutaj o sam przelicznik – dwukrotność czy trzykrotność wynagrodzenia, ale o stosowany automatyzm przy ustalaniu odszkodowania, zamiast indywidualnego spojrzenia, czy rzeczywiście szkoda w takiej wysokości wystąpiła.

Za niedopuszczalną trzeba jednak uznać sytuację, w której uprawniony z tytułu autorskich praw majątkowych uzyskiwałby tak daleko idącą ochronę, że wysokość przysługującego mu roszczenia całkowicie odrywałaby się od wielkości poniesionej przez niego szkody i stanowiła jej wielokrotność.

Potrzebujesz wsparcia prawnego?

Całe uzasadnienie wyroku możesz przeczytać tutaj: wyrok SA w Warszawie z 29 sierpnia 2017 r. sygn. akt VI ACa

Zdjęcie: freepik

 

Jeśli spodobał ci się artykuł, koniecznie podziel się nim ze znajomymi: