Początek roku skłania do podsumowań. Trudno się zatem dziwić, że ja także uległam refleksji tego, co za mną, jak i planowaniu 2018 roku.

Próbując zebrać 12 miesięcy w jakieś ramy postawiłam sobie 3 pytania:

  1. Jakie było moje największe wyzwanie i dlaczego?
  2. Za co jestem najbardziej wdzięczna?
  3. Co planuję osiągnąć lub stworzyć w 2018 roku?

 

Możesz uznać, że mogłam zapytać siebie jeszcze o to, czy tamto. Ok. Zawsze mogłam wymyśleć 5 pytań, a nawet 10. W każdym razie ja poprzestałam na 3. Oto do czego doszłam.

 

Pierwsze, co przyszło mi do głowy, to zdanie egzaminu adwokackiego. Wiem, że dla kogoś mogą to być zupełnie inne sprawy, ale dla mnie było to zakończenie pewnego etapu.

Znam osobę, która kilkakrotnie oblała ten egzamin i jest w zawieszeniu. Już nie aplikant, jeszcze nie adwokat.

Dlatego bez względu na to, jak potoczy się moje dalsze życie zawodowe, zakończyłam pewien etap kształcenia.

Znając swoje podejście do egzaminów i praktykę rozpisywania wszystko na  małe kroki rozpisałam 3 miesiące nauki na etapy, co w każdym dniu muszę przeczytać, zrobić, nauczyć się.

Dzięki temu uniknęłam palpitacji serca na tydzień przed egzaminem. A trwał on 4 dni! Wyobrażasz sobie?!  4 dni po 6-8 godzin (+ dojazdy).

Dlatego uważam, że nie tylko wiedza, ale i odporność fizyczna i psychiczna jest  niezbędna do jego zdania.

Doskonale też wiem, że w innych warunkach (nie egzaminacyjnych), na pewno aplikanci bez problemu poradziliby sobie z rozwiązaniem zadania, a tak okoliczności zrobiły swoje i niestety niektórzy polegli. Chociaż i tak zdawalność w 2017 roku była naprawdę wysoka.

Trzymam kciuki za tegorocznych zdających!

Na pewno za osoby, które są wokół mnie. Zerkam tutaj na męża :), że wytrzymuje z mnogością moich pomysłów na blog, stronę, biznes, że dzielnie zniósł moje przygotowania do egzaminu adwokackiego i obecne „zarywanie nocy”  bo terminy gonią, a jak mawiał mój patron: sąd może mieć inne zdanie, ale nie można przegrać przez uchybienie terminowi.

Z wdzięcznością patrzę na Boga, dziękując za zdrowie i takie okoliczności życia, które pozwoliły mi być w takim miejscu zawodowym i osobistym, a nie innym. Czuję się na właściwym miejscu.

Niezależnie od tego, że z tyłu głowy kłębią się myśli, że jeszcze webinaru nie puściłam, że miałam nagrać filmiki a nie zrobiłam tego, że to i tamto inaczej się potoczyło.

Jestem na właściwym miejscu. I kropka.

Niezrealizowane zadania w sposób automatyczny nasuwają myśli, co chcę zrobić w tym roku. Czy część z planów odpuścić, na rzecz innych, nowych?

Założyłam konkretne cele dotyczące dalszego rozwoju blogu. Przygotowuję plan wpisów na kolejne miesiące, więc jeśli chcesz o czymś przeczytać, to koniecznie mi o tym napisz.

Rozpisałam:

  • cele szczegółowe rozwoju kancelarii
  • jakie nowe umiejętności chcę zdobyć
  • jakie nawyki w sobie wyrobić
  • w czym wziąć udział

I tak a propos udziału w różnych inicjatywach. Zastanawiałam się nad konferencjami dla blogerów np. Blog Forum Gdańsk. Czy brałeś już udział w tej konferencji i mógłbyś mi napisać coś o niej? Wiem, że jest jeszcze mnóstwo czasu do kolejnej edycji, ale w ramach planowania 2018 roku zastanawiam się nad udziałem w Forum.

Niektóre plany będą wymagały ode mnie więcej wysiłku, jak chociażby przygotowanie Bezpłatnego Wyzwania dla Subskrybentów, ale inne mam nadzieję będą przyjemnością, jak na przykład obejrzenie ze zrozumieniem (wersja ang.) wszystkich odcinków Suits.

I ważna kwestia. Ten miniony rok pokazał mi (po raz kolejny), że wszystko wymaga czasu. To, że założyłam działalność nie oznacza, że z dnia na dzień moja firma będzie zatrudniać kilkadziesiąt osób i będą o mnie pisać w gazecie. To, że dzisiaj ustawiam reklamę na Fb lub coś publikuję wymaga czasu, aby czytelnicy zareagowali i zaufali komuś takiemu jak Małgorzata Moczulska. Co jednak ważne muszę zrobić dzisiaj jeden krok, zrealizować ten mały cel, który zaplanowwałam, aby za pół roku, rok widzieć efekty.

Ok, koniec tej prywaty. Obiecuję, że następne wpisy będą merytoryczne, ale nie nudne 🙂

 

Jeśli spodobał ci się artykuł, koniecznie podziel się nim ze znajomymi